czwartek, 26 listopada 2009

Bla, bla.. i jeszcze raz to samo...

Heh...cóż tu pisać jak ciągle to samo! Jakoś cicho się zrobiło bezdusznie i zimno! Trzeba będzie popływać chyba może człowiek się rozrusza troszkę. Troszkę pokombinuję z radyjkiem CB, może włączę w końcu pasmo 70cm? Ciekaw jestem co z tych planów mi wyjdzie!? Pogadało by się troszku przez te urządzonka jak za dawnych czasów!
  Od jakiegoś czasu krąży mi po głowie kupno motocykla, kiedyś myślałem o chopperze, ale jak się okazało to nie lubię lansu i sztucznych zachowań w stylu Easy Rider'a a że miałem plan B na drugą opcję wyboru moto bacznie ostatnio obserwuję Hondę Varadero 1000. Moto typowe na eskapady w dalekie trasy turystyczne i w lekki teren, co chyba coś dla mnie! :D Jeszcze tylko udany skok na bank i marzenie się ziści. Już przejrzałem dostępne strony w tym temacie i dwa polskie fora. Chyba wszystko wiem co powinienem na początek i pozostaje jedynie czekać na przypływ gotówki! Czym się kierowałem dokonując takowego postanowienia? Otóż jest to moto z klasy enduro, wysokie i nieźle radzi sobie nie tylko na asfalcie, jego niezawodność, szerokość dostępnych części zapasowych jak i też cena, nie ma co ukrywać choppera za takie pieniądze nie kupię! Moc jaką daje silnik prawie litrowy w układzie V sprawia, że jazda jest pod kontrolą, a niski moment obrotowy pozwala na szybkie reakcje w różnych sytuacjach.
   Ostatnio na motorze jeździłem jakieś 18 lat temu i było to na Jawie 350 i mile wspominam podróże z Helu do Iławy i z powrotem! Szkoda, że żona nie podzielała moich fascynacji nad motocyklem i po jakimś czasie pozbyłem się Jawy ukrywając łezki, chowając swoją dumę jak się okazuje na ładne kilkanaście lat! Czas coś z tym zrobić! Jednak coś czuję, że to jeszcze potrwa zanim do tego dojdę...
No i coś zrealizowałem, ale połowicznie, mam czas. Jutro w spokoju resztę ogarnę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz